środa, 10 kwietnia 2013

Podsumowanie słonecznej środy

Hej dziewczyny :)

Jak mija środa? Do weekendu bliżej niż dalej, mój niestety nie jest zachęcający bo od piątku godziny 16 do niedzieli 18 powinnam być na uczelni (oczywiście pomijając wieczorne pory). Ale nie zrażam się - to co trzeba odbębnić odbębnię i kolejny zjazd z głowy :)

Tak wyglądałam jak się dowiedziałam o zaproszeniu :D
Dzisiaj na 9 miałam rozmowę kw. O dziwo była to pierwsza rozmowa, na której rekruterka opowiedziała mi wszystko o obowiązkach, płacy itp, powiedziała jak wygląda następny etap czyli 1 dzień próbny nieodpłatny a w dalszej kolejności 2 tygodnie płatnego okresu próbnego. Nie wiem na jakiej podstawie chce wybrać dwie osoby na ten 1 dzień próbny, bo ode mnie nie oczekiwała żadnych informacji i tak jak pogadała sobie 5 min tak pojechałam do domu. :D Choć nie powiem, byłam zadowolona że nie musiałam wciskać nikomu kitów na temat tego jak idealnie się wpasuję w takie a takie stanowisko itp. Do paru dni ma dać znać, czy przeszłam dalej i się okaże. Póki co nie nastawiam się mega optymistycznie, bo wolę to chłodno przyjąć niż się mega rozczarować. Nie kończę na tym i kombinuję z ogłoszeniami i innymi możliwościami dalej. A Wy jak znalazłyście swoje prace? Ciężko było?

Co do diety i ćwiczeń. Wczoraj nie zdołałam jednak zrobić zestawu z Insanity, resztę wykonałam. Spis dokładny na podsumowanie tygodnia. Dzisiaj odbębniłam jednak core cardio, do tego dowaliłam sobie 10 min abs z Turbo Fire z moją uwielbianą Szalinką :) Teraz jeszcze mam zamiar trochę się porozciągać i śmignąć mix pompeczek + 30 min skakanki podczas serialu. Chciałam pobiegać, ale moje plany zostały skutecznie pokrzyżowane przez pewną ciekawą i miłą okoliczność - i nie żałuję tego ani trochę :) Może jutro się uda?

Wrzucam dzisiejszy jadłospis. Źle chyba nie jest?

A szczerze mam ogromną ochotę odpuścić ostatni posiłek, bo na razie efektów nadal brak a ćwiczę, zdrowo jem i co. Ehh, marudzę wiem - zjem ten serek! ;p
Później o ile znajdę czas i wenę postaram się napisać jakiegoś krótkiego pościka o metaboliźmie i rozruszaniu jelit ;)
Pozdrawiam

SundayMorning
xoxo



8 komentarzy:

  1. czekam z niecierpliwoscia na ten kolejny post :)

    i trzymam kciuki za zdobycie etatu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj nie dałam rady dodać xD dziękuję :*

      Usuń
  2. Menu bardzo fajne! :) Na śniadanie dodałabym tylko jakiś owoc/warzywo. A za pracę trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, ale zwykle już nie mam miejsca na dodatkowy owoc :) dziękuję ;)

      Usuń
  3. Świetne menu! Nie wiem jak to działa, ale mi lepiej służy lekka kolacja o 18:00 (o 20:00 włączam tryb leżakowania przed TV), niż pełnowartościowa, ale nie duża np o 19:00.
    Również trzymam kciuki za pracę! Może zrobiłaś tak dobre wrażenie, że zbędne były informacje na Twój temat ;) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o której chodzisz spać? Ja jakbym zjadła ostatni posiłek o 19, a chodzę z reguły spać o północy, czasem o 1 to chyba bym z głodu umarła :D

      Oby tak było ;) dziękuję ;)

      Usuń