poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Podsumowanie II tygodnia kwietnia + Start II miesiąc Insanity

Witam po krótkiej przerwie ;)

Tak jak obiecałam, wracam z nowymi postami od dnia dzisiejszego. Zamierzam zamieścić tutaj tabelki ze spisem ćwiczeń wykonanych w zeszłym tygodniu oraz efekty dzisiejszego trzeciego (!) już fit testu. Muszę się pochwalić, że w ciągu trzech tygodni schudłam aż 0,8 kg! HAHAHA. Ale zawsze to coś, nieprawdaż? Pomiary mojego ciała wskazują takie same wartości, choć tym się nie przejmuję bo brzuch mi już nie zwisa i jak wspominałam nie telepią się uda. Do oczekiwanych efektów daleko, ale myślę że moja obecna dieta 1500 kcal pozwoli mi go osiągnąć. Jadłospisy zacznę umieszczać od jutra, bo musiałam sobie kilka jedzeniowych spraw uporządkować (a i mój weekend z przyczyn osobistych okazał się dietetyczną porażką na całej linii - nie dramatyzuję, to tylko 2 dni).
Nie jest tragicznie, choć nie miałam już siły w piątek zrobić sobie zestawu pompek, bo po środowym Max Interval Sports moje tricepsy błagały o litość. W niedzielę nie miało być nic, ale jako że spędziłam ją samotnie to sobie pościskałam troszkę agrafkę podczas oglądania serialu. Dieta tak sobie, pomijając okropny weekend, gdzie w sobotę dobiłam do 2000 kcal a w niedzielę do 3000. Dzisiaj już jest normalnie 1500.

Pora na fit testy. Według rozpiski dzisiaj przypadł mi trzeci fit test oraz pierwszy trening z drugiego miesiąca Insanity. Nie powiem, było trochę ciężko ale o dziwo tylko pod koniec trzeciego obwodu opadałam z sił (tak wykonywałam ćwiczenia na równo z sapiącymi ludzikami z filmiku ;D). Jest ok, spodziewałam się totalnej masakry a tu proszę - miłe zaskoczenie. Fit test wykonałam sobie przed myciem autka w godzinach popołudniowych, natomiast Max


Interval Circuit rozpoczęłam dopiero o 20. Jak widać po fit teście efekty są, i to nie małe. Moja kondycja znacznie wzrosła, co bardzo cieszy.
Oczywiście przy pozycji 3 miało być power KNEES a nie KENES :D


A jak Wam minął weekendzik i rozpoczął się nowy tydzień? Mam nadzieję, że dobrze ;) Dostałam dzisiaj również drugi telefon w sprawie zaproszenia na rozmowę - jutro na 10 do innej firmy. Może tym razem się uda?! (na telefon z tamtej ciągle czekam, ale jeszcze się nie odezwali). Ogółem pozytywnie, tym bardziej że taka piękna pogoda może tylko optymistycznie nastrajać!

Pozdrawiam

SundayMorning
xoxo

18 komentarzy:

  1. trzymam kciuki za rozmowę ;) nie dziękuj- żeby nie zapeszyć, hehe. ;d
    chodzi mi po głowie to insanity ale sie naczytałam, że to bardziej na kondycje niż redukcje.. a mi chodzi właśnie o redukcję i to nie małą. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn powiem tak: jeśli Insanity przeprowadzić z dobrą dietą to wyniki z pewnością będą ekstra ;) tylko trzeba się dokładnie pilnować. Teraz już mogę podziękować za trzymanie kciuków :) choć pracy jeszcze nie mam xD

      Usuń
  2. pogoda nastraja mnie optymistycznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że zapowiadają ochłodzenie pod koniec tego tygodnia ;/

      Usuń
  3. Hej! Dodałam do odwiedzanych ;) Będę wpadać częściej.
    Powodzenia na rozmowie o pracę.
    Ja chcę utrzymywać dietę w granicach 1000-1500 kcal. Wiadomo, że raz więcej raz mniej :P Niestety moja waga wzrosła. Ważę 59 kg. No cóż byłam chora to sobie pozwalałam niestety :/ Ale już zaczyna mi waga spadać bo było 59,5 kg. Chciałabym dobić do 54 w wakacje ;) Do wakacji mamy jeszcze troszkę czasu ;)
    Ja już nie robię tego wyzwania, bo moje prace nie pozwalają mi na taką systematyczność. Ale nie poddaję się. Jak tylko mam czas to zrobię przysiady, albo biegam, albo biorę hantle 5 kg'ramowe w dłonie i robię wykroki. Jednak wygląd pupy latem jest bardzo ważny, zaraz po brzuchu ;P
    Daj znać jak z tą pracą. 3mam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja mam podobną wagę, tj kilogram więcej ale coś z tego na pewno ważą mięśnie bo na tyle jednak nie wyglądam. Nie określam sobie celów wagowych, za to te centymetrowe jak najbardziej :) aczkolwiek nie obraziłabym się, gdyby moja waga do wakacji też pokazała 54, 55 :) i powiem szczerze, że ten tydzień daje mi na tyle w kość, że nie robię już przysiadów regularnie ale staram się nadrobić. Pozdrawiam!

      Usuń
  4. ja muszę się zabrać za jakies porządniejsze zestawienia, bo u mnie to tragedia z tym..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie spisy pomagają systematycznie prowadzic trening ;)

      Usuń
  5. no no, widać sporą poprawę w fit teście :D

    OdpowiedzUsuń
  6. również muszę zabrać się za swoją dietę, ale teraz aż się chce działać, gdy za oknem tak pięknie :D
    trzymam kciuki ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, taka pogoda mobilizuje do działania :)

      Usuń
  7. Gratuluje spadku i trzymam kciuki za kolejna rozmowe! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coraz więcej z blogerek pisze o cwiczeniach, ja niestety nie mam silnej woli :/
    Zapraszam do mnie: ilonastejbach.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszyscy muszą robić to samo, każdy ma inne cele i pasje ;)

      Usuń