piątek, 5 kwietnia 2013

Nie ma WYMÓWEK!


Witam nocną porą :)

Szczerze powiedziawszy miałam dzisiaj bardzo zły zamiar odpuścić trening zaznaczony w rozpisce umieszczonej poniżej... ALE gdy wróciłam ze szkoły do domu o 21 stwierdziłam NIE MA MOWY O ŻADNYCH WYMÓWKACH! Nie będzie efektów, gdy się o to sama nie postaram. Od leżenia na dupsku jeszcze nikomu się nie schudło i nie wyszczuplało, a co!

Dlatego wszystkim szukającym wymówek:

  • NIE MA ŻE PÓŹNO
  • NIE MA ŻE OKRES (pomijam jakiekolwiek bolesne i medyczne przypadłości)
  • NIE MA ŻE ZMĘCZONA PO SZKOLE/PRACY
  • NIE MA ŻE MI SIĘ NIE CHCE
  • NIE MA ŻE JUTRO


Niestety nie ma takich cudów, żeby się coś samo zrobiło. O piękną sylwetkę i zdrowie trzeba walczyć! MOTYWUJEMY dziewczyny motywujemy :)

Takim oto sposobem zaliczyłam ostatnie Pure Cardio z treningu Insanity - tym razem w trakcie 15 minutowej męczarni (bo tyle w ciągu trwa główna część cardio tego programu) zrobiłam sobie tylko dwie 20 sekundowe przerwy i jestem z siebie dumna, bo to najlepszy wynik jaki do tej pory mi się udało osiągnąć. Zauważyłam też, że po przerobieniu treningów z Shaun'em zrobienie przysiadów oraz mojego pompkowego mixu sprawia mi trochę trudności, dlatego następnym razem przesuwam te dodatkowe ćwiczenia na inną część dnia ;)

Oczywiście nie namawiam nikogo do ćwiczeń nocną porą i robienia ich na przekór wszystkiemu - to tylko takie pozytywne ględzenie i automotywacja dla samej mnie poniekąd;)

Pozdrawiam gorąco i życzę Wam kolorowych snów
Do jutra
SundayMorning
xoxo


16 komentarzy:

  1. czasami jest ciężko, ale tak jak mówisz- nie ma wymówek. trzeba pamiętać, że po każdym zakończonym treningu jesteśmy o jeden dzień bliżej.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ani się nie obejrzymy a osiągniemy wymarzony cel. pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. I o to chodzi, żeby walczyć mimo wszystko :D
    Pozytywne ględzenie zawsze jest potrzebne, działa motywująco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, i to nie tylko jeśli chodzi o ćwiczenia, ale inne aspekty w naszym życiu również ;)

      Usuń
  3. Dziękuję za mile słowa i odwiedziny
    Ja szczerze mówiąc nie mam dnia w którym bym nie odciągała ćwiczeń
    I tak wracając z pracy okolo 17 zwykle zabieram się za ćwiczenia przed 22 ale ważne ze koniec końców nie odpuszczam

    Co zadowolenia z postepow wiem o czym mówisz
    Nie trzeba być od razu idealnym
    Ważne ze jesteśmy lepsze niż poprzedniego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że nie odpuszczasz i walczysz ! ;)

      Usuń
  4. ja jutro mam 24 km bieg, na samą myśl,że będzie błoto i mokro to już mi się nie chce, ale nie ma mowy o wymówkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że pomimo przeszkód nie zamierzasz odpuścić! 24 km - z mojej strony wielkie WOW ;)

      Usuń
  5. Świetnie, że nie odpuszczasz :) Bez wyrzeczeń nie ma efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, aby coś osiągnąć trzeba dążyć do celu każdego dnia ;) pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja wraz z kwietniem rozpoczęłam czwarty miesiąc bez słodyczy i alkoholu, ale za to z codziennymi ćwiczeniami. Samodyscyplina, to wspaniała rzecz :) Obserwuję i będę podglądać efekty! Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, samodyscyplina jest niezwykle istotna - aczkolwiek jeśli chodzi o jedzeniowe grzechy niestety jej mi brak ;( lecz nie poddam się, kiedyś się uda ;) gratuluję i dziękuję :)

      Usuń
  7. - nie ma, że mi się nie chce.
    Zgadzam się:D.

    OdpowiedzUsuń