wtorek, 2 lipca 2013

Podsumowanie?

Witam,

Wczoraj znów zabrakło mi czasu ;D od kiedy pracuję jestem tak zabiegana, że ledwo co mam czas do siebie i dla mojego P. Ale dzisiaj już nadrabiam powolutku zaległości u Was, tyle się pozmieniało ;)

Dzisiaj u mnie podsumowania treningowego nie będzie, czerwiec do bardzo aktywnych nie należał. Ale żeby nie było że próżnowałam, połowę conajmniej przećwiczyłam i w efekcie ostatnio na wadze ujrzałam magiczne 57,5 kg :D oraz -1cm w udzie, z czego jestem bardzo zadowolona. Obecnie jem bardzo regularnie, praktycznie co 3h aż 5 posiłków. Spowodowane jest to tym, iż nawet po obfitym śniadaniu po 3h w pracy jestem głodna jak wilk. A potem znowu, i obiad również, a o kolacji nie wspomnę bo wtedy najchętniej zjadłabym konia z kopytami :D Z tego względu bałam się, że przytyję. Ale jako że jem dosyć zdrowo, piję dużo wody i herbaty - to waga spada. Jest MOC :)

Plany treningowe na lipiec:
-bieganie (o ile mi kolano pozwoli bo muszę je dzisiaj wypróbować) x3 tydzień
-jeśli kolano uniemożliwi mi moje wyczyny biegowe to x3 tydzień jakieś cardio z turbo fire ;)
-ćwiczenia siłowe 2-3 tydzień głównie z P90X, muszę zrobić ten drugi miesiąc który jakoś w czerwcu mi umknął

I to by było na tyle ;) Jak wpadnie jakiś rower czy też basen to się wcale nie pogniewam.

Mam również mnóstwo innych pomysłów i planów, ale to się tyczy głównie sfery osobistej. Przyznam, że przed rozpoczęciem pracy miałam zamiar dokumentować fotograficznie wszystkie swoje posiłki i tutaj wrzucać, aczkolwiek obecnie zawieszam ten pomysł aż wpadnę w inny rytm dobowy i przyzwyczaję się do nowych okoliczności. Choć póki co pracuję na 100% obrotach :D

Uciekam przygotować się na ostatni czwartkowy egzamin, potem idę biegać i może tutaj jeszcze zajrzę :)

Ściskam

SundayMorning

28 komentarzy:

  1. Rzeczywiście dzieję się u Ciebie:) Ale to dobrze że znajdujesz czas na wszystko:)

    Twarda babka z Ciebie:D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie ma to jak aktywnie spedzic czas a wiesz czemu spadlo Ci w udzie? wlasnie dzieki temu ze ciagle cos sie dzieje u Ciebie w zyciu, ze regularnie jesz to ma przede wszystkim wplyw, ze odciazona jestes od siedzacego trybu ponadto sres wywolany szukaniem pracy tez napewno odegral znaczącą rolę w postaci odkladajacego sie tluszczyku wiem jak bylo u mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn siedzący tryb życia to ja dopiero teraz mam, bo siedzę przy biurku :D ale mam nadzieję że znajdę czas po pracy na trening ;)

      Usuń
    2. kilka dni tez wystarczy na stwierdzenie siedzacy tryb zycia :) tydzien wystarczy na rozleniwienie wiem po sobie ;) ale wiem ze jestes silna i umiesz sie zmotywowac takze wierze w Twoje treningi :))

      Usuń
  3. Gratulacje w utracie wagi :) Ja również chcę zacząć biegać bo czerwiec również u mnie nie obfitował w ćwiczenia :( Ale nadrobię to :)

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję spadków wagi i pracy :) obyś "zaadaptowała" się jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń
  5. też ost narzekam na brak czasu ;/ albo praca albo śpię ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest :D choć ja mało śpię, szkoda czasu na spanie :)

      Usuń
  6. Brawo i dalszego powodzenia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brak czasu dokucza nam wszystkim :/ Powodzenia jutro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, takie realia obecnych czasów. Nie dziękuję ;D

      Usuń
  8. Heh chyba skopiuję Twój wpis i wkleję u siebie . Cały czerwiec brakowało mi czasu na pisanie. Waga zaczyna pokazywać 57,5 i wreszcie ubyło w udach :D
    Wiem jak to cieszy dlatego Gratuluje !

    Z pracą prędzej czy później się ogarniesz. Kiedy to przestanie być taką nowością zobaczysz że można sobie ułożyć nowy rytm dnia i na wszystko wystarcza czasu :)
    Ehh sama się muszę ogarnąć i napisać coś wreszcie u siebie :)

    Pozdrawiam i trzymma kciuki za dalszą walkę i realizację planów i oby kolano nie przeszkadzało .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedziemy na tym samym wózku więc ;D również gratuluję spadków!

      Dziękuję i wzajemnie, trzymam kciuki za Twoją realizację ;)

      Usuń
  9. trzymam kciuki za zrealizowanie planu

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też nie mam czasu na komputer bo jest tyle do zrobienia ;d tu trawe skosić u wyplewić truskawki, wyjśc na rower czy rolki z siostra spotkać się z przyjaciółmi no i kiedy internet ??? też mam zaległości i dopiero dzisiaj je nadrabiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh na takie domowe sprawy to mnie w ogóle czasu brak :) ale zawsze trochę czasu na blogowanie znajdziemy, prawda ;)

      Usuń
  11. ps : powodzenia w lipcu kochana ;****

    OdpowiedzUsuń
  12. gratuluję małego sukcesu i trzymam kciuki za aktywny lipiec :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Również trzymam kciuki za ciebie!

    Też walczę o aktywniejszy lipiec.

    OdpowiedzUsuń