Pokazywanie postów oznaczonych etykietą P90X. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą P90X. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Last recovery week + naładowanie akumulatorków

Witam

Niestety witam po kolejnej przerwie. Nie sądziłam, że nie będę miała ani chwili wytchnienia podczas tej sesji! O matko i córko! Zimową zaliczyłam z palcem w nosie (fakt, z 3 przedmiotów byłam zwolniona za "wzorowe" prace hehe a w tej nikt nie chciał biednym studenciakom pójść na rączkę ;( ) ... Ehh życie, ten tydzień jeszcze będzie taki napięty bo mam dwa mega ważne egzaminy z trudnych przedmiotów, później mi zostaną jeszcze 3 ale takie już do spokojnego przejścia ;)

Jako że w ubiegłym tygodniu mało ćwiczyłam, postanowiłam z niego zrobić taki odpoczynkowy tydzień coby się za mocno nie zniechęcić i troszkę skumulować nowej energii ;)


4 dni odpoczynku, 3 dni ćwiczeń ;) tak jak mówiłam - rest jak się patrzy ;D za to z dietą jest coraz lepiej, po urodzinowym szaleństwie które trwało praktycznie do wtorku ogarnęłam się i nie tykam pewnych rzeczy znowu. Piątek zdarzyły się małe odstępstwa, bo byłam w odwiedzinach u siostry. Nie mam jednak wyrzutów :D

Lecę poczytać jak Wam mija czerwiec ;) mi bardzo szybko i głównie na nauce... Teraz taka piękna pogoda za oknem (słońce 27 stopni w cieniu) a ja muszę się w domu kisić, bo nawet jakbym chciała się poopalać to nie mogę bo biorę tetracyklinę :( buu. 
Dziś również pierwszy dzień na wypróbowanie ćwiczeń z drugiego miesiąca P90X. Pamiętam moje pierwsze podejście do lvl nr 2 zeszłym rokiem - nie bylo zbyt udane. Może dzisiaj mi się poszczęści? 



Pozdrawiam i uciekam do nauki

SundayMorning
xoxo

wtorek, 21 maja 2013

Moja przygoda z P90X

Witam ;)

Dzisiejszy dzień przyniósł odrobinę luzu, więc z tego tytułu mam dzisiaj naskrobać odrobinę o moim obecnym programie treningowym, który mam nadzieję przyniesie lepsze efekty niż Insanity ;)

Jak widać z poprzedniej notki, stosuję kombinację ćwiczeń "siłowych" (o ile to tak można nazwać, bo do rzucania żelastwem na siłce to się nie umywa) z treningami typu cardio - do pewnego momentu bieganie, teraz rower + basen chwilowo, oraz dodatkowo dokładam sobie różne inne ćwiczenia gdy mi mało ;)

O bieganiu pisałam nie raz, o jeżdżeniu na rowerze nie mam zamiaru się wypowiadać bo jeżdzę typowo jak laik i po swojemu - żadnego specjalistycznego sprzętu nie posiadam, także nie ma się czym chwalić ;D W kwestii basenu jest tak samo - śmigam sobie spokojnie 45- 50min żabką i na tym kończę basenowy trening.
malywielkiswiatewla.wordpress.com

Natomiast P90X to już inna sprawa. Ćwiczenia stworzone przez Tony'ego Hortona to już trochę większy wycisk, niż fikanie z Mel B czy Tiffany Rothe ;) W oryginalnej rozpisce wyszczególnione są 3 kombinacje treningów:

  • Classic - w ciągu tygodnia są wykonywane 3 treningi siłowe i 2 cardio + joga
  • Lean - 2 trening siłowe + 3 cardio + joga
  • Doubles - na początku wygląda tak samo jak classic, jednak w późniejszym etapie do standardowego treningu wieczorem dodawane są dodatkowe ćwiczenia kardio
Szczerze powiedziawszy już raz robiłam podejście do P90X (czyli Power 90 Extreme), i nigdy nie ćwiczyłam według rozpiski proponowanej przez twórców tego programu.

Na całość składa się 12 treningów:
  • Chest &Back - siłowy na plecy i klatkę piersiową 
  • Plyometrics - cardio
  • Shoulders & Arms - siłowy na barki oraz przedramiona
  • Yoga X - chyba nie trzeba tłumaczyć ;) 
  • Legs & Back - siłowy angażujący nogi oraz plecy
  • Kenpo X - cardio
  • X Stretch - ćwiczenia typowo rozciągające
  • Core Synergitics - ćwiczenia na mięśnie brzucha i wzmocnienie poczucia stabilności, angażuje większość mięśni po trochu
  • Chest, Shoulders & Triceps - siłowy na klatkę, barki oraz tricepsy
  • Back & Biceps - siłowy na plecy i bicepsy
  • Cardio X - cardio
  • Ab Ripper X - ćwiczenia na mięśnie brzucha

Ja do tej pory wypróbowałam:
  • Chest & Back - przyjemny trening, gdzie w dwóch seriach powtarza się 12 ćwiczeń, potrzeba do tego drążka bądź ekspanderów oraz dużej siły rąk na niezliczone kombinacje pompek, jak dla mnie na pierwszy miesiąc najbardziej wymagający zestaw siłowy
  • Shoulders & Arms - jeszcze przyjemniejszy niż ch&b, tutaj również w dwóch seriach powtarzanych jest 15 ćwiczeń, tu potrzeba obciążenia w postaci hantli - niestety póki co dysponuję marnymi 3 kg ale planuję zakup większych
  • Legs & Back - trening "siłowy", bo większość ćwiczeń jest wykonywanych na podstawie obciążenia własnego ciała jeśli chodzi o nogi + 4 dwukrotnie powtarzane ćwiczenia na plecy na drążku, kiedyś nie przepadałam za masą wykroków itp ale po sobotnim treningu nie zrobił na mnie prawie żadnego wrażenia, może dlatego że w Insanity mięśnie nóg były bardzo mocno angażowane 
  • Ab Ripper X - bardzo fajny, 15 minutowy zestaw czysto na brzuch - kiedyś jak zaczynałam go wykonywać to na drugi dzień miałam okropne zakwasy na mięśniach skośnych :D obecnie robię dla podtrzymania siły moich mięśni brzucha
  • Yoga X - strasznie długi i męczący (bo moim zdaniem nudny) trening, za to dobrze wspomagający trenowanie równowagi i innych istotnych przy sztuce jogi ćwiczeniach 


Miałam kiedyś zamiar polecieć na przykład według rozpiski Classic, ćwicząć ściśle według planu, jednak ćwiczenia cardio z tego zestawu nie wydają mi się atrakcyjne i wolę sobie pobiegać albo odpalić któryś z treningów Insanity (jak pogoda nie dopisze). Zrezygnowałam również z jogi, stawiam na delikatne rozciąganie w niedzielę i po treningach - myślę, że wystarczy. 

Oczywiście przy tego typu treningowi należy zachować odpowiednią podaż białka, by mieć konkretniejsze efekty - planuję zakup odżywki białkowej, bo niestety sama nie umiem tyle go wcisnąć do zwykłego menu. Pierwszy tydzień za mną, i efekty już są, choć to pewnie dlatego że odstawiłam słodycze ;) 

To by było na razie tyle na temat mojej dopiero rozpoczynającej się przygody z P90X, na bieżąco będę zdawała relacje z efektów i przebiegu całego treningu. Może rozpiszę konkretne treningi na elementy składowe, zobaczę jeszcze. 

Wczoraj otrzymałam nominację do Liebster bloga od http://theway-tohappiness.blogspot.com/, więc odpowiadam:
1. Ulubiony owoc
Hmm ciężko zdecydować, chyba truskawki ;) Ale poza sezonem pałam niezmierzoną miłością do dojrzałych bananów i jabłek ;)
2. Jaki sport chciałabyś zacząć uprawiać?
Marzy mi się zakup dobrych rolek...
3. W jakim kraju zamieszkałabyś najchętniej?
Ciężko wybrać, myślałam kiedyś o Kanadzie ;) albo słonecznej Kalifornii ;D
4. Co najczęściej zjadasz na obiad?
Kasza + źródło białka + warzywo, najczęściej z białka to kurczak pod różnymi postaciami, jajka czasem wątróbka i rybka, a z warzyw to brokuł, fasolka szparagowa lub buraczki
5. Ulubiona książka?
W dzieciństwie uwielbiałam serie o Harrym Potterze (tak wiem :D), teraz rzadko czytam. Bardzo podobała mi się za to "Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam" Paulo Coehlo.
6. Gdybyś mogła pozbawić kalorii jedną rzecz, co by to było?
Kebab ;d
7. Twoja największa słabość?
Kebab... ;d a tak na poważnie to hmm. Mam słabość do chipsów ;) ale nie spożywam ich za często na szczęście ;)
8. Masz jakieś zwierzę?
Miałam kiedyś kota i psa, obecnie tylko to wewnętrzne które pcha mnie czasami do jedzenia ;D
9. Twoje największe dziwactwo?
Nie potrafię sobie przypomnieć, czy jakieś posiadam. Obsesyjnie zdrapuję lakier z paznokci po jednym dniu ;)
10. Czy masz jakąś "fobię", lęk?
Fobii może nie, ale boję się dotykać podejrzanie wyglądających urządzeń elektrycznych - z obawy przed porażeniem.
11. Kąpiel czy prysznic?
Zdecydowanie kąpiel - relaks, wygrzewanie się w wodzie przy blasku świec - choć mało kiedy na to jest czas.

Dziękuję bardzo za nominację, może swój zestaw pytań stworzę wieczorkiem ;)

Lecę poćwiczyć i pouczyć się, w niedzielę zapowiada się całkiem ciężki kolos haha ;)

Pozdrawiam
SundayMorning

xoxo