Zgodnie z obietnicą dziś post o bardzo często poruszanym indeksie glikemicznym. Szczerze powiedziawszy moja wiedza na ten temat była marna, dlatego do przygotowania tego posta musiałam poświęcić trochę czasu :) za to dowiedziałam się tylu przydatnych rzeczy, że chyba od teraz zacznę większą uwagę zwracać na ten wskaźnik przy spożywaniu produktów!
Indeks glikemiczny
Najprościej rzecz ujmując indeks glikemiczny informuje nas o
tym, jak dane pożywienie wpływa na poziom cukru we krwi i wzrost insuliny. Im
mniejszą ma on wartość, tym ma mniejszy wpływ na wymienione czynniki. Jak
wiadomo, jego skala mieści się w granicy od 0 do 100, gdzie liczby te
oznaczają „średni, procentowy wzrost stężenia glukozy we krwi po spożyciu,
przez reprezentatywną statystycznie grupę ludzi, porcji produktu zawierającej
50 gramów przyswajalnych węglowodanów” (wikipedia). Warto tutaj wspomnieć, że
czysta glukoza ma przypisany IG 100. Oczywiście indeks glikemiczny jest
podawany dla określonej wagi danego pożywienia (zawierającego 50 gr węglowodanów, jak wyżej wspomniano) – jeśli będziemy spożywać coś o
niskim lub średnim IG w ogromnych ilościach – nie ma się co spodziewać, że mimo wszystko
nasz poziom cukru we krwi gwałtownie nie wzrośnie.
Żywność o wysokim IG jest bardzo szybko trawiona i
wchłaniana przez organizm, przez co powoduje szybki wzrost poziomu cukru oraz
znaczne wyrzuty insuliny do krwi. Nawet te tak polecane,
złożone węglowodany mogą posiadać wysokie IG – przez co tak jak węglowodany
proste mogą prowadzić do tycia czy różnych chorób. Spowodowane jest to tym, iż po
zjedzeniu produktów o wysokim IG, nasz organizm zamienia pożywienie we
wspomnianą już glukozę. To prowokuje do produkcji insuliny, która pozwala
dostarczyć glukozę do komórek naszego organizmu, gdzie zostanie ona
przetworzona w energię. Jeśli jednak zapotrzebowanie energetyczne naszego
organizmu jest zaspokojone, reszta glukozy może być „przechowywana” jako zapas
w naszych mięśniach i wątrobie. Najgorzej jest, gdy te magazyny też są pełne –
wtedy nadmiar glukozy jest gromadzony w naszym organizmie w postaci tłuszczu.
Nadmierne spożywanie produktów o wysokim IG, oraz tych
podnoszących poziom cukru we krwi drastycznie prowadzi do ciągle podwyższonego
poziomu insuliny w naszym organizmie. O ile insulina jako hormon spełnia bardzo
pożyteczną rolę w procesie dostarczania energii do naszego ciała, o tyle jej
nadmiar nie jest pożądany, bo może prowadzić do:- · Podwyższonej ilości trój glicerydów
- · Podwyższonego cholesterolu LDL
- · Obniżenia cholesterolu HDL
- · Wysokiego ciśnienia
- · Insulino odporności
- · Podwyższenia apetytu
- · Otyłości
- · Zwiększenia podatności na cukrzycę typu 2
Żywność o niskim IG, poprzez to ,że jest wolno trawiona oraz
wolniej wchłaniana przez organizm, jest bardzo zdrowa, bo przez dłuższy okres
dostarcza energii oraz nie powoduje skoków cukru we krwi. Co więcej, diety
bogate w pokarmy o niskim IG pozwalają kontrolować poziom cukru we krwi, dzięki
czemu pomagają zapobiegać chorobom serca, polepszają poziom dobrego cholesterolu
niwelując ten zły, zapobiegają insulinooporności oraz pozwalają utrzymać
prawidłową wagę. Osoby posiadające problemy z utrzymaniem stabilnego poziomu
cukru powinny spożywać produkty o IG równym 40 lub mniejszym.
Warto również wiedzieć o tym, że produkty wysokobiałkowe
oraz tłuszcze, nie zawierające znacznej lub żadnej ilości węglowodanów, nie
powodują znacznego wzrostu poziomu glukozy we krwi. Należy także wspomnieć
tutaj, iż IG pewnych produktów jest dużo niższe w stanie surowym – po obróbce
ulega znacznym zmianom (gotowanie, przetwarzanie itp.).
Przykładowe zestawienia produktów o różnym IG:
![]() |
| cojesc.net |
| sfd.pl |
Oczywiście jak wiele jest teorii, tak wiele jest innych czynników wpływających na to, jak dana żywność dokładnie wpływa na nasz organizm. Do kwestii indeksu glikemicznego dochodzi sprawa ładunku glikemicznego, ale o tym kiedy indziej.
Muszę się pochwalić :) wczoraj poszłam sobie pobiegać, i w 35 minut zrobiłam 5,25 km ;D Biegłam wolniej niż ostatnio (ok 6:40 na km), przez co byłam w stanie biec dłużej i nie zatrzymałam się ani razu. Jestem z siebie bardzo zadowolona, jutro zamierzam spokojnie dobić do długości 6 km i taki dystans zachować przez najbliższy miesiąc - po czym będę go zwięszkać. Kiedy wreszcie skończy mi się Insanity (bo już mam powoli dość) będę mogła się w pełni cieszyć radością, jaką odczuwam po każdym biegu ;)ściskam,
SundayMorning
xoxo
.jpg)










