Pokazywanie postów oznaczonych etykietą youtube. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą youtube. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 maja 2013

Fitness blender, rzecz o pośladkach

Witam ;)

Wczoraj, już szczerze nie pamiętam na którym z blogów natrafiłam na ćwiczenia przeznaczone do kształowania pośladków autorstwa http://www.fitnessblender.com/. Z ciekawości, zamiast zaplanowanej na wczorajszy dzień zumby odpaliłam sobie ten oto filmik:


Filmik podzielony jest na 5 oddzielnych ćwiczeń, gdzie są one wykonywane po 5 razy z dodatkowymi krótkimi ruchami pulsacyjnymi również powtarzanymi 5 razy. Stąd nazwa treningu - 5x5x5 Pulse Workout for Butt & Thigs.

Przyznam, że te krótkie ćwiczonka dają bardziej popalić niż cały zestaw ćwiczeń na nogi z P90X Legs & Back. Postanowiłam wszem i wobec iż będę go wykonywała 3x tydzień dodatkowo. Za chwilę mi wyjdzie po 2h ćwiczeń dziennie jak tak dalej pójdzie haha. ;)

Innym filmikiem, który swego czasu stosowałam na podrażnienie mojej tylnej części ciała (^^) był sławetny już i legendarny: Chcę mieć takie pośladki - Tamilee Webb:




Polecam szczególnie początkującym dziewczynom chcącym nadać jędrności swoim pośladkom i poczuć je na drugi dzień ;) Całość podzielona jest na 2 zestawy, które mają po 15 minut. Wykonywane są w nich różne ćwiczenia, o ile pamiętam powtarzane w różnych kombinacjach w 3 seriach. Dla mnie najbardziej efektywny był pierwszy zestaw, jak rozpoczynałam swoją przygodę z domowymi ćwiczeniami (a było to hm.... z 8 lat temu jak nic) to na drugi dzień po wykonaniu tylko 15 minut nie umiałam chodzić :D Ahh co to były za czasy.

Nie sposób również zapomnieć o nieśmiertelnym 8 minute:


Gang ;D Dla lepszego efektu polecam założyć na kostki obciążniki 1kg i powtórzyć dwa, trzy razy, z pewnością to poczujecie :) 


I to by było dzisiaj na tyle, chciałam tak coś od siebie dodać działającego właśnie na podniesienie pupy i jej ujędrnienie - bo pamiętajcie, dla redukowania tkanki tłuszczowej przeznaczone są inne ćwiczenia (cardio, interwały, HIIT i tak dalej). Miałam zamiar iść spróbować pobiegać - ale coś burzowo za oknem jest i chyba dzisiaj jeszcze zrezygnuję. Kolano o dziwo już nie boli, nawet przy wchodzeniu lub schodzeniu ze schodów. Jak pogoda nie dopisze to odpalę sobie jakiś Max z Insanity ;)

Pozdrawiam

SundayMorning
xoxo