No cóż, piątunio coś nie napawa mnie optymizmem. Zmęczenie psychiczne (dużo nauki) oraz fizyczne dzisiaj osiąga swoje apogeum i mam po prostu lenia. Chwała, że dziś w planie cario - jak go nie wykonam to się nic strasznego nie stanie. Jutro powrót do P90X i połowy z maratonu ćwiczeniowego:
A dzisiaj odpoczynek. We wtorek pofikałam sobie Fire Class 60 z Turbo Fire i stwierdzam, iż moje kolanko ma się całkiem dobrze. Od poniedziałku delikatny powrót do biegania <3
Otrzymałam nominację do Liebsterbloga od http://healthy-liffe.blogspot.com/:
1. Od kiedy zaczęłaś walczyć o 'nową siebie'?
2. Jakie spotkałaś trudności na swej drodze?
Kontuzje, czasem choroba - nic wielkiego.
3. Ile już osiągnęłaś?
Póki co nie tyle, ile bym chciała - ale powoli do przodu.
4. Z czym masz największy problem?
Z odmawianiem sobie pewnych produktów - walczę!
5. Ile już prowadzisz bloga?
Założyłam go w lutym tego roku, piszę w miarę regularnie od marca ;)
6. Akceptujesz siebie?
Tak, choć co nieco mi przeszkadza - ogółem nie mam wielkich problemów z akceptacją swojego ciała (o charakterze nie wspomnę ;D)
7. Co robisz w wolnych chwilach?
Ćwiczę, sprzątam, gotuję i oglądam seriale :)
8. Ulubione danie?
Hmm... z fastfood'ów kebab, z normalnych dań bardzo lubię zupę pieczarkową :D
9. Co powiedziałabyś osobie, która dopiero zaczyna przygodę z fitnessem?
Żeby zacząć powoli i małymi krokami spełniać swoje cele.
10. Jak sobie radzisz ze słabościami?
Różnie, zależy jakiej dziedziny dotyczą - czasem nie robię z nimi nic, czasem mam w sobie dużo zaparcia i zwalczam je do końca.
11. Co Cię najbardziej motywuje?
Wstyd przyznać ale jestem strasznie próżną osobą - lubię komplementy i miłe słowa na swój temat ;D szczególnie ze strony płci męskiej, choć mój osobisty facet się do tego nie kwapi. ;) Wizja zdrowia na przyszłość również jest dla mnie mega motywacją.
Pozdrawiam
SundayMorning
xoxo








.jpg)
